Taniec weselny – polonez

Napisany przez dnia Paź 8, 2011 w Informacje | 0 komentarzy

Taniec weselny – polonez

Niezwykle podniosły charakter miał polonez zwany poduszkowym – czyli uroczyste odprowadzanie młodej pary do łożnicy. Pierwszym nieodzownym elementem każdej uroczystości weselnej w całej Polsce był marsz weselny. Dziesiątki nazw miał dawniej taniec dworski, zwany dziś z francuska polonezem. Zdaniem Oskara Kolberga jego nazwa zależała od sposobu wykonania i momentu, w kt6rym tańczono go podczas uroczystości. Tak więc zwano go polskim, wielkim, wolnym, chodzonym, staroświeckim, polskim tańcem, tańcem weselnym, starostą, chmielowym, poduszkowym. Miał tez mnóstwo nazw regionalnych, uzależnionych od sposobu tańczenia: w koło, pieszy, pieszek, obchodny, starodawny, do przodka, leziony, ; zawsze jednak polegał na korowodowym chodzeniu par. Na weselach tańczony był wielokrotnie, np. dla uczczenia starszych gości weselnych i rodziców panny młodej, przed rozplecinami, po oczepinach i ostatni raz jako poduszkowy. Ważną taneczną sekwencją weselnego rytuału był chodzony. Jeszcze w pierwszej połowie XX wieku tańczono go czterokrotnie w czasie wesela: przed błogosławieństwem, po wyjściu z kościoła, przed i po oczepinach. Uczestnikami służby byli drużbowie i druhny. Najbardziej uroczystym chodzonym (wolnym) był polonez zwany “ojcowskim”. Tym właśnie tańcem rozpoczynano dawniej każde wesele i zawsze tańczono go w stroju uroczystym.

 

O zagranie “ojcowskiego” prosił muzykantów starosta weselny albo ojciec panny młodej lub pana młodego i to któryś z nich “przodkował” w parze z panną młodą. Za nimi do korowodu włączały się kolejne pary według ścisłe określonego porządku. I tak korowód rozpoczynała panna młoda ze starostą lub którymś z ojców, w drugiej starościna albo któraś z matek z panem młodym, dalej druhny i drużbowie, za nimi inni gośćcie weselni.

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 7.0/10 (31 głosów )
VN:F [1.9.22_1171]
Ocena: 0 (z 0 głosów)